Po rozruchu próbnym przyszedł czas na oficjalne
oddanie do użytku małej, przepływowej elektrowni wodnej należącej do
Zespołu Zbiorników Wodnych w Niedzicy. Obiekt wybudowano przy stopniu
Łączany na górnej Wiśle. Przecięcia wstęgi podczas uroczystości oddania
elektrowni do użytku dokonał wiceminister skarbu państwa Tadeusz Soroka.
Prace
przy małej elektrowni "Łączany" - o mocy 2,5 MW - rozpoczęły się w 2002
roku (1 lipca 2002 wmurowano akt erekcyjny). Inwestycja, która
kosztowała około 16 milionów zł, finansowana była ze środków własnych
Zespołu Zbiorników Wodnych w Niedzicy i kredytu zaciągniętego w
Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska. Produkowana tu rocznie energia
wyniesie 11 tys. MWh, nieco mniej, bo 7 tys. MWh produkować będzie
rocznie elektrownia wodna ZZW powstająca w innym miejscu - przy stopniu
wodnym Smolice. "Łączany" uruchomione zostały w piątek. Osobiście
dokonał tego wiceminister skarbu państwa Tadeusz Soroka, który też
przeciął wstęgę. Obiekt poświęcił proboszcz parafii Tłuczoń - ks. Józef
Mrowiec. Wśród gości obecnych na uroczystości był m.in. senator RP
Bogusław Mąsior, starosta wadowicki Józef Kozioł, wójt Brzeźnicy Józef
Momot, przewodnicząca Rady Nadzorczej Zespołu Zbiorników Wodnych w
Niedzicy Barbara Karczyńska, a Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa
Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego reprezentowała Danuta Piskorz. Obecni
byli też pracownicy ZZW oraz przedstawiciele projektanta i wykonawcy. -
Bardzo istotną sprawą jest to, jakie znaczenie dla ekologii ma
elektrownia w Łączanach - podkreśla prezes Zespołu Zbiorników Wodnych w
Niedzicy Jacek Młodkowski. - Wystarczy powiedzieć tylko, że dla
wyprodukowania energii o mocy 11 tys. MW trzeba byłoby spalić w
elektrowniach konwencjonalnych około 5 tys. ton węgla o odpowiedniej
kaloryczności. Z tego do atmosfery przedostałoby się około 85 ton
dwutlenku węgla, ok. 30 ton związków azotowych, ok. 180 kg metali
ciężkich, ok. 159 ton pyłów i 8,5 tys. kg popiołów i żużli. Obiekt
"Łączany" stanął na terenie zagrożonym powodziowo i podczas wezbranych
stanów wody może być zalewany, stąd wymóg szczelności. W przypadku
jakiejkolwiek sytuacji awaryjnej elektrownia sama się wyłączy, a
automatyczne powiadomienie przekazane zostanie na numery telefoniczne
trzech osób: dyrektora technicznego ZZW, pracownika elektrowni w
Łączanach i dyżurnego inżyniera ruchu w elektrowni w Niedzicy. Proces
technologiczny elektrowni będzie zdalnie sterowany i monitorowany z
elektrowni w Niedzicy. Generalnym wykonawcą obiektu była firma "Hydrotrest
Skanska" z Krakowa. Projekt budowlany opracowany został przez firmę
"Inżynieria i Energetyka Wodna - Lech Unczur", natomiast
budowlano-wykonawczy był autorstwa krakowskiego "Hydroprojektu".
Dostawcą turbiny, urządzeń technologicznych, automatyki i sterowania
była francuska firma "MECAMIDI". Przepływ w elektrowni wynosi 62 metry
sześcienne na sekundę przy średnim spadzie 5,4 metra. - Po Łączanach
przyjdzie czas na Smolice, a po Smolicach na Świnną Porębę. To wszystko
jest w zasięgu naszego działania - zapowiada prezes ZZW Jacek
Młodkowski. (TEZ) |